609 450 170
tomasz.koczwara@gmail.com

Blog

Chciałabym tylko poznać ofertę, czyli 17xBIK

Napisano 2014-02-20

Prawdziwa historia. Zadzwoniła do mnie pani, która przyglądając różne strony związane z kredytami hipotecznymi trafiła na mój blog. Nie znamy się, ale długa rozmowa dobitnie uzmysłowiła mi jak ważna jest (z jednej strony) świadomość klientów i (z drugiej strony) odpowiedzialność “doradców” (niestety, cudzysłów nie jest tu przez przypadek) bankowych za podejmowane działania. Na to drugie nie mam wpływu, nad pierwszym staram się zawsze pracować.

Jak, kiedy i czy w ogóle zakładać działalność gospodarczą?

Napisano 2014-01-29

…w kontekście planowanego kredytu, oczywiście. Tekst ten jest krótkim uzupełnieniem wątku rozpoczętego poprzednim wpisem, który dotyczył umowy o pracę. W przypadku działalności gospodarczej również można sobie nieco sprawy kredytowe skomplikować lub uniemożliwić. Dzisiaj rzecz w pięciu prostych i dosadnych punktach. Oczywiście: z konieczności uproszczonych.

Jak, kiedy i czy w ogóle zmieniać umowę o pracę?

Napisano 2014-01-15

…w kontekście planowanego kredytu, oczywiście. Jak zrobić tak, aby faktycznie było lepiej, a przez przypadek i brak świadomości konsekwencji nie utrudnić samemu sobie i tak niełatwej drogi po kredyt.

Refinansowanie nakładów poniesionych na cele mieszkaniowe

Napisano 2013-12-09

Czyli, innymi słowy, odzyskiwanie gotówki. Choć to niełatwe, ale wyobraźmy sobie (chociaż spróbujmy) taką sytuację, kiedy nasz budżet domowy dysponuje takimi nadwyżkami, że decydujemy się kupić nieruchomość bazując wyłącznie na zgromadzonych środkach własnych. Z kredytu nie korzystamy, bo drogi, bo odsetki, bo tyle dokumentów… Ale kiedy zaczynamy prace związane z wykończeniem czy remontem oto zakupionego domu, nagle okazuje się, że posiadane zasoby kurczą się jakoś zaskakująco szybko. A przecież jeszcze łazienka, jeszcze kuchnia, jeszcze okna itd. – tzw. życie, prawda? Co wtedy?

Obcokrajowiec i karta pobytu

Napisano 2013-11-25

Oj, niełatwe jest życie pracownika HP, Google, IBM czy innej międzynarodowej korporacji, która postanowiła ulokować jedno ze swych biur w Polsce i zatrudnić w nim ludzi z wielu państw. Dodajmy: niełatwe w kontekście zaspokajania własnych potrzeb mieszkaniowych. Nakreślmy sytuację. Mamy obywatela innego państwa (Rumunia), który od kilku lat pracuje w Polsce (HP). Zna dobrze język i płynnie się nim posługuje. Ma umowę o pracę na czas nieokreślony od czterech lat, systematycznie awansuje, posiada rachunek w polskim banku, ma meldunek, numer NIP i PESEL. Wspaniale, prawda? Tak, ale ma też kartę pobytu i zachciało mu się kupić tu mieszkanie.